O Osinie inni

MAREK PIEKARCZYK

Jak śpiewa to jestem bezbronny jak dziecko…(...) Jak śpiewa to czuję, ze właśnie dostałem nagrodę…

JUSTYNA STECZKOWSKA

Ona cała jest muzyką.(...) Ona oczyszcza duszę ludzi. To jest naprawdę wielki dar...

JAN PROCHYRA – dyrektor artystyczny teatru Rampa

Swojego czasu prowadziłem w naszym teatrze sylwestrowy koncert. Między innymi miałem zapowiedzieć i przedstawić Publiczności Dorotkę Osińską. Inny w takiej sytuacji ograniczyłby się do wyliczenia festiwali i nagród jakie otrzymała nasza Koleżanka i… byłoby to do przyjęcia. Wiedziałem, że Osinka oczaruje publiczność, a takie „statystyczne” potraktowanie naszej solistki nie tylko trąci banałem, ale i jest na swój sposób niesprawiedliwe. Postanowiłem więc podzielić się z Widzami refleksją, która zagościła w mej głowie, gdy pierwszy raz usłyszałem Dorotę na przesłuchaniu w obecności Zygmunta Koniecznego. Nie wiem, czy obecność wybitnego kompozytora, czy kunszt Osińskiej sprawiły, że uświadomiłem sobie, iż ostatni raz tak niesamowite wrażenie zrobił na mnie występ Ewy Demarczyk w Piwnicy pod Baranami!
Artystki te wszystkim się od siebie różnią, ale jedno je łączy: Całe są śpiewaniem. Jednoczy Je siła przekazu artystycznego, całkowite oddanie się muzyce i jej interpretacji.
O tym właśnie opowiedziałem Publiczności. Po koncercie podeszli do mnie znajomi i zawyrokowali: Ani trochę nie przesadziłeś…


JERZY SATANOWSKI – kompozytor

W tej filigranowej kobiecie skumulowały się gigantyczne emocje i kiedy śpiewa, te emocje potrafią bez reszty zawładnąć słuchaczem. Pod jednym wszakże warunkiem: Dorota musi trafić na odbiorcę o bliźniaczej wrażliwości. Wtedy to działa. Na mnie bardzo!


WŁODZIMIERZ KORCZ – kompozytor

Mówiąc o śpiewaniu Doroty bardzo łatwo wpaść w banał zachwytów i uniesień. Bardzo mnie irytuje fakt, że sam niestety nie umiem przeciwstawić się tej tendencji, ale wobec siły jej talentu czuję się kompletnie bezbronny. Nic nie poradzę na to, że wśród całej rzeszy  nieźle przecież śpiewających młodych ludzi wyróżnia się ona jakimś czarodziejstwem, którego zdefiniować nie potrafię, a które powoduje, że słuchając jej, mam głębokie przeświadczenie obcowania z prawdziwą sztuką.


ZBIGNIEW WODECKI – piosenkarz

Kiedy pierwszy raz usłyszałem jej głos, byłem zdumiony. Jak to się mówi: z małej chmury duży deszcz. Minęło 7 lat i dalej jestem zdumiony, że można tak się muzycznie rozwinąć, hamując ekspresję, jednocześnie nie tracąc wyrazu artystycznego. Nie dość, że robi wrażenie na publiczności to jeszcze wzbudza podziw innych artystów, co powoli staje się nie do zniesienia… Liczę, ze po kolejnych pięciu latach będę równie zdumiony jak do tej pory. TRZYMAM KCIUKI!


MAGDA CZAPIŃSKA – tekściarka

Dorota Osińska ma w sobie coś, co odróżnia ją od innych utalentowanych artystek: dar hipnotyzowania słuchaczy. Kiedy śpiewa sala niemal wstrzymuje oddech, kiedy milknie  rozlegają się owacyjne oklaski... Jest prawdziwa aż do bólu. Śpiewa duszą. Tak emocjonalnie, że nikt nie pozostaje obojętnym. Jej wrażliwość udziela się publiczności. Pamiętam, że gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy, śpiewała „Starych ludzi” Brela. Pomyślałam wtedy, że to dosyć dziwny repertuar, jak na tak młodą osobę, ale w tej samej chwili po plecach przebiegł mi dreszcz.. Bo śpiewała tak, jakby wiedziała już wszystko o samotności, przemijaniu, braku nadziei. Przyszło mi na myśl, że w tej filigranowej, trochę leśmianowskiej dziewczynie musi mieszkać bardzo stara dusza, skoro tak dużo wie o życiu i o śmierci.
Dorota nie idzie na skróty, nie wdzięczy się do publiczności, o nic nie zabiega. Wybrała trudniejszą drogę. I za to ją lubię. Barwą głosu przypomina swoją ulubioną piosenkarkę Larę Fabian, wrażliwością  Evę Cassidy. Ale przede wszystkim jest sobą.


ZYGMUNT KONIECZNY – kompozytor

Dorota Osińska – osobowość artystyczna w polskiej piosence o oryginalnej interpretacji i wyjątkowej ekspresji. Polecam gorąco Państwu tę ciekawą płytę…


MAGDA UMER – piosenkarka, reżyser

Rzecz o Dorocie Osińskiej. (napisana w 2003 roku)
1. Dorota Osińska jest dzielnym człowiekiem. Kto pozna ja bliżej, ten nie zawaha się nazwać tej dzielności bohaterstwem...
2. Dorota jest inteligentna i studiuje andragogikę.
3. Studia studiami – a tak naprawdę marzyłaby o tym, żeby śpiewać, bo robi to pięknie.
4. Jesli moje słowa cokolwiek znaczą – zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli – aby pomogli jej zrealizować swoje marzenia.
  5 .Można by zacząć na przykład od nagrania płyty z pięknymi piosenkami...
6. Może sobie zaśpiewać wszystkie moje piosenki, jezeli tylko zechce...


MARIA SZABŁOWSKA – dziennikarka muzyczna

Dorotę poznałam kilka lat temu. Przyprowadził ją do radia Włodek Korcz. W długiej sukni i słomianym kapelusiku wyglądała jakby wyszła z wiersza Leśmiana. Korcz powiedział wtedy, że na pewno się nie myli, że ta dziewczyna będzie wielka. Śmiesznie to brzmiało, bo zobaczyłam istotę tak drobną, tak filigranową, jak z porcelany. Gdzie w tej figurynce może się mieścić głos pomyślałam. A potem usłyszałam jak śpiewa. Ona ma nie tylko głos, ale i niesłychaną wrażliwość 
Śledziłam losy Doroty. Mówiłam o jej kolejnych sukcesach na antenie Jedynki. Drugie miejsce w Konkursie Piosenek Agnieszki Osieckiej w 1999 roku. Rok później drugie miejsce w opolskich Debiutach, tytuł Miss Obiektywu i Nagroda Polskiego Radia. Nagrody na wrocławskich Przeglądach Piosenki Aktorskiej, a wśród nich ta najważniejsza z 2003 roku, od Ewy Demarczyk. Dorota szła jak burza. Gdziekolwiek się pokazała, zachwycała, mimo, że nigdy nie szła na łatwiznę i zawsze wybierała piosenki „o czymś”, a więc trudniejsze w odbiorze. Ostatnio widziałam ją w „Sztukmistrzu z Lublina” w warszawskim Teatrze Rampa. Gra tam Kataryniarza i jest po prostu świetna. Jej śpiewanie nigdy nie trąci banałem. A banału przecież mamy dosyć, prawda?


JAN POPRAWA - krytyk muzyczny

Osińska to przypadek dość niesamowity. Jako licealistka we Wrocławiu objawiła artystyczne uzdolnienia i odnosiła pewne sukcesy. Niemniej nikt nie dawał jej szans na osiągnięcie czegoś więcej, niż przyjemność bycia na estradzie. Kruchutka jak dziecko, fizycznie nie zniesie trudów pracy estradowe- mawiano. Ale raz jeszcze okazało się, jak niewielkie znaczenie mają takie prognozy. Osińska-której inteligencja jest imponująca, wrażliwość niemalże nadmierna, muzykalność cudowna a wiarygodność wprost obezwładniająca- przebrnęła przez różne nieudane próby i zaczęła się liczyć w środowisku. (…) Osińska to zjawisko wyjątkowe, głównie dlatego, że nigdy nie kokietuje, nie stylizuje, nie udaje kogoś innego. Jej interpretacje przypominają czasem rytualne modlitwy, w których nie liczy się widz, lecz Absolut…


powrót

 

© 2010-2013 Dorota Osińska; projekt: Maria Ceraficka